Jak przygotować dobre nagranie w domu?

 

Większość osób nie dysponuje profesjonalnym studiem nagrań. A przecież istnieją sytuacje, w których można chcieć zadbać o przygotowanie dobrych warunków do nagrywania dźwięku w domu. W obecnych czasach materiały audio wykorzystywać mogą w zasadzie wszyscy – początkujący podcasterzy, którzy chcą przetestować swój pomysł bez wydawania dużych pieniędzy na mikrofon, osoby przygotowujące się do prowadzenia webinarów na żywo, prowadzący i uczestnicy konferencji, osoby sporządzające rozległe notatki głosowe. W Internecie można znaleźć wiele porad na temat tego, jak przygotować stanowisko pracy pod względem wizualnym. Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na ustawienie kamery, ale też na przygotowanie warstwy dźwiękowej. Jak to zrobić?

 

Przygotuj się merytorycznie.

 

Bez wątpienia najważniejszą częścią nagrania jest jego treść. Oczywiście, nikt nie wysłucha nagrania, na którym głośniejszy jest szum w tle niż mówiący, ale nikt nie będzie też słuchać nieskładnej wypowiedzi, choćby nie wiadomo jak pięknie została nagrana.

Aby przygotować się merytorycznie, warto przygotować sobie kartkę papieru. Najlepiej jest wynotować na niej w odstępach główne kwestie, które będą poruszane w trakcie nagrania. Pomiędzy nimi, od myślników, można wynotować sobie po kolei wątki, które będą się składać na ten temat. Pozwoli to uniknąć zbędnego powtarzania, dopowiadania i zapętlania się lub zagubienia w treści.

 

Przygotuj się technicznie.

 

Najważniejszą z kwestii technicznych jest wytłumienie pomieszczenia. W warunkach domowych najłatwiej osiągnąć to, wchodząc do garderoby pełnej ubrań. Jeżeli nie dysponuje się takim pomieszczeniem, można stworzyć „pomieszczenie” za pomocą rozwieszonych koców lub ręczników. Oczywiście, nie uda się tego zastosować do webinaru czy konferencji, ale na pewno lepiej chociaż nieco wygłuszyć pomieszczenie za pomocą jakichś tkanin, niż nie zrobić nic. Pozwala to uniknąć pogłosu, który zdecydowanie psuje jakość dźwięku. Warto także upewnić się, że w czasie nagrywania nikt nie będzie czegoś od nas potrzebować, uprzedzić domowników i wyciszyć telefon. Im mniej niepotrzebnych wybić z rytmu, tym mniej pracy przy obróbce nagrania lub mniej wpadek na webinarze.

Kolejna ważna kwestia to mikrofon. Oczywiście, można od razu kupić sobie jakiś przyzwoity (zdecydowanie więcej na ten temat mówił pan Marek Jankowski w swoim podcaście, link na końcu artykułu), ale na potrzeby domowego nagrania wystarczy telefon.

 

Należy też zadbać o ustawienie mikrofonu. Najlepiej, aby znajdował się on w odległości około dwudziestu pięciu centymetrów od ust i był pochylony w ich kierunku pod kątem około czterdziestu pięciu stopni. Ważne, by nie trzymać mikrofonu w ręce. Warto także założyć na telefon jakąś gąbkę lub tkaninę. Może to być nawet ścierka do naczyń. Będzie ona pełniła rolę tzw. pop filtra, czyli filtra „głosek wybuchowych”. Więcej o tym również można przeczytać lub usłyszeć u pana Marka. W uproszczeniu chodzi o to, aby szybko wydychany strumień powietrza nie uderzał bezpośrednio w mikrofon.

Postprodukcja 

 

Jeżeli przygotowujesz notatkę, która trafi do transkryptora, to może nie ma co przesadzać – w końcu większość z nas jest w stanie przystosować dla siebie dźwięk, który otrzyma od klienta. Jeżeli jednak Twój materiał ma trafić do szerszej publiczności, na przykład jako podcast, warto wykonać jeszcze dwa dodatkowe zabiegi oprócz zwykłego montażu. Chodzi o wyrównanie głośności dźwięku za pomocą limitera oraz redukcję szumów. Jest to bardzo łatwe do zrobienia, na przykład programie Audacity, a doda bardzo wiele do jakości nagrania. Limiter sprawi bowiem, że słuchacz natrafi nagle na nieproporcjonalnie głośniejszy od reszty fragment nagrania. Redukcja szumu zaś pozwala na to, co można wywnioskować z nazwy narzędzia. Ułatwia to odbiór szczególnie osobom o wrażliwym słuchu i używającym słuchawek

Zakładka "efekty" w Audacity z zaznaczonym limiterem
Okno limitera w Audacity
Zakładka "efekty" w Audacity z zaznaczoną redukcją szumu
Okno redukcji szumu w Audacity

Podsumowanie

 

 

Jak widać, przygotowanie dobrego stanowiska do nagrania nie kosztuje wiele, a na pewno okaże się dobrym pomysłem. Sprawi to po prostu, że odbiorca przygotowanej treści będzie mógł się na niej skupić i uniknie negatywnych emocji. Może też sprawić, że raczkujący podcast zyska nowych słuchaczy (a przynajmniej nie wykluczy tych, dla których ważna jest jakość dźwięku), a uczestnicy konferencji więcej z niej zapamiętają.

Zadbanie o jakość dźwięku może pozwolić też zaoszczędzić pieniądze. Jak? Ano tak, że podcast albo rozbudowaną notatkę głosową można poddać transkrypcji, a transkryptor na pewno zażąda większego wynagrodzenia za nagranie gorszej jakości.

 

 

 

 

Bibliografia:

Marek Jankowski, Podcast Mała wielka firma, https://malawielkafirma.pl/jak-nagrac-podcastdostęp: 24.05.2020.